Home / Aktualności  / W poranku Starej Warszawy

W poranku Starej Warszawy

Zagonienie miast. Ukryty krajobraz smutku, chwilowej radości i zdeterminowania negatywnych myśli, przewracających się po fotelach tramwajowych.

Jezu odszukany – krzyczący, że pomimo tych zewnętrznych warstw “ja jestem ukryty i chcę być odnaleziony”.

W drzewach, chodnikach, “tarasach miasta” po horyzont – nie zapominajcie!

7:30 rynek Starego Miasta, który wygląda o tej porze zupełnie inaczej niż zwykle. Jest cichy, “niezagęszczony”… bezdomny – który rozgościł się “jak pan” w jednym z najbardziej kultowych ogródków w ciągu dnia.

On, w znoszonym ubraniu, który przypomina o prawdziwej twarzy miasta. O Jezusie, który jest mocny i mały jednocześnie. Niebojący się być “na równi” z ubogim i zdecydowany kiedy tego trzeba, w danej sytuacji..

To On, to On…

 – wyjdź Mu na spotkanie. Zamień siebie w Niego. Przyjmij Go z Jego mocą i pozwól Mu  – mówić … przez ciebie.

On, który jak górska kozica wyznacza Ci nowe szlaki, ale nie zostawi Cię samego.

Dzisiejsza Ewangelia –

<<Nic co jest na tym świecie nie może być przez Ciebie zabrane na “drugą stronę”>>.

zostaw kpinę…

bądź gotów na wszystko…

On chce przyjść do Ciebie, do Twojej niezafałszowanej … ziemi.

Szuka Boga. Kocha Tatry i muzykę. Tęskni za samą sobą stworzoną przez Niego. I za wolnością. W mieście uczy się żyć, choć czasem czuję się w nim jak na pustyni. Ma wspaniałych przyjaciół ! W ciszy, duchowości karmelitańskiej, muzyce i ludziach odkrywa jedyny Cel. Kiedyś też wybrała się w podróż autostopową- która zmienia do dziś.

Brak komentarzy

Sorry, the comment form is closed at this time.