Home / Duchowość  / Cisza  / Ukochana słabość

Ukochana słabość

kumamoto-japan-aso-cloud-45848

Gdy człowiek odkrywa swoje bolące miejsca Bóg wybiega im na spotkanie by z niesłychaną czułością i mocą poprowadzić przez życie. Nie ma bowiem ograniczenia, które nie byłoby przez Niego ukochane i przyjęte bez reszty. Tak bardzo Mu na nas zależy.

Ważne by podejmując się jakiegoś zadania, które na początku nas przerasta oddać je całkowicie Panu. Zły nie będzie zadowolony, że drogę, którą wybieramy chcemy oddać Najwyższemu. Ale nie ma dostępu do naszej woli. Emocje i uczucia będą polem na którym będzie chciał nas z tej drogi zepchnąć, ale wytrwałość i duch przy Ojcu, ocali nasze pierwsze pragnienie. Odwagi!

Taki sposób przeżywania rzeczywistości, kolejnych wymagań, pozwala na totalne uwielbienie Pana przez swoje działanie bez lęku, że błąd czy porażką zatrzymają nas na „Bożym szlaku”. To właśnie one- w swojej kruchości i marności są najsłodszym i najlepszym miejscem do działania Zmartwychwstałego w nas.

Nie odbędzie się to bez trudu, zwątpienia. Ale św. Teresa z Lisieux mówi, że najważniejsze jest dobro. Byśmy podobali się Panu. Tylko Jemu. Efekt naszej pracy jest tylko zewnętrznym znakiem, wewnętrznej wędrówki, która prowadzi do zjednoczenia. Choćby nazwali nas głupcami świata, jeszcze bardziej przylgnijmy do krzyża. On nas wybawi, On nas całkowicie ogarnie swoim miłosierdziem.

Tylko ufaj. Uczyni resztę. Dając wolność o jakiej zawsze marzyłeś.

Z wdzięcznością Bogu i swoim Przyjaciołom, że zaufali mi tak jak ufają najbliższym, że w mojej słabości zobaczyli nadzieję, że dzięki nim dokonał się cud i moje drugie narodzenie.

Szuka Boga. Kocha Tatry i muzykę. Tęskni za samą sobą stworzoną przez Niego. I za wolnością. W mieście uczy się żyć, choć czasem czuję się w nim jak na pustyni. Ma wspaniałych przyjaciół ! W ciszy, duchowości karmelitańskiej, muzyce i ludziach odkrywa jedyny Cel. Kiedyś też wybrała się w podróż autostopową- która zmienia do dziś.

Brak komentarzy

Sorry, the comment form is closed at this time.