Home / Duchowość
kumamoto-japan-aso-cloud-45848

Gdy człowiek odkrywa swoje bolące miejsca Bóg wybiega im na

0
water-flowers-drink-pot

Najbardziej gościnny jest sam Bóg! Przyjął do stworzonego przez siebie

1

Nigdzie nie idę… Słowa nie wyrzeknę… Chrzanię Twój plan… A jednak… zimna kąpiel, słona czkawka i ryba, do której frytek nie będzie. Jest li

Dziś będzie krócej. Zdaję sobie sprawę, że i tak nikt tego nie przeczyta. Z resztą nie gniewam się, wiem, jaki jest okres. Nie czas

Bóg posyła w różne miejsca. Nie zawsze dla nas wygodne, a nawet wręcz przeciwnie - często odrzucające i trudne. Jednak miłosierny Ojciec wybiega na

Czas szybko leci. Wielkimi krokami zbliża się Triduum Paschalne, dlatego jesteśmy coraz bliżej końca w naszych refleksjach nad drogą krzyżową. W kolejnej części chciałbym

Trzy stacje opisujące upadki Pana Jezusa (Stacja III – pierwszy upadek, Stacja VII – drugi, i Stacja IX – trzeci upadek) są jedynymi w

W dłoni trzy żółte tulipany, wokół padający śnieg. Ostatni dzień lutego, kwiaty miały zwiastować nadejście pięknej pory roku, gdzie wszystko budzi się do życia

Tydzień temu było o dobrym języku, o podejściu. Otwarty stosunek do ludzi wokół nieuchronnie prowadzi do spotkań i relacji. Te z jakiegoś powodu bywają

Milczenie Boga nie jest żadną nowością. Jest tylko inną formą komunikacji. W tekście o Samuelu, który usługuje swojemu panu czytamy: „W owym czasie rzadko odzywał

Dziś pierwsza część moich rozważań o drodze krzyżowej. Na wstępie wytłumaczę się z tytułu. Podjąłem decyzję, aby zatytułować wszystkie części tej serii symbolicznie nazwami

Cisza ma w sobie dwa wymiary- zewnętrzny i wewnętrzny. Kiedy chcemy ją wpuścić do swojego życia nie zawsze musi być milczeniem, ale szukaniem Prawdy.

Wielki Post w pełni, a u nas brak typowych dla niego elementów i treści. Czas to zmienić. Najbardziej charakterystyczne (nie występują bowiem w innych

Najpiękniejszą muzyką jest cisza. Mimo swojego zamiłowania do dźwięku chciałabym opowiedzieć o tym, co dzieje się, gdy go nie ma. Wtedy, gdy swobodnie można

Dzisiaj Viola i Kamil opowiedzą Wam o nietypowym dywanie (nie latającym, a pachnącym!), jaki możecie spotkać w drodze do pracy, o tym jak poczuć

Czy wiecie, że nasze rozważania powstają w najróżniejszych okolicznościach? Między lodówkami, nad ladą sklepową, w komunikacji miejskiej. Wszędzie tam, gdzie można chociaż na chwilę

Dzisiejszym gościem w naszych rekolekcjach jest brat Mateusz, karmelita bosy. Opowie o kompasie, o latającym dywanie i wytłumaczy, dlaczego „prawie” robi wielką różnicę. [audio mp3="http://www.duchowoscmiasta.pl/wp-content/uploads/2016/01/odc-9.mp3"][/audio]

O tym, dlaczego warto wysiąść z samochodu, jak oczekiwać nieoczekiwanego, czemu cierpienie nie jest głupie i dokąd pędzą nas wrogowie w przedświątecznym zgiełku. [audio mp3="http://www.duchowoscmiasta.pl/wp-content/uploads/2016/01/odc-8.mp3"][/audio]

O strofujących chrząknięciach, szmerach usznych i cielesnych blokadach. Co ma do tego wszystkiego tarta w nocy? Posłuchaj kolejnego odcinka.

Trzecia niedziela adwentu już za nami. Dlatego porozmawiamy trochę o świątecznym karpiu, zakupach i o tym jak wyrwać się z duchowego letargu.

Dzisiaj o imionach, o wybraniu i indywidualnościach. Czyli, w największym skrócie mówiąc, o każdym z nas. Na koniec także o pobożności – co pozwala nam ona łapać?

O wspaniałości, o cierpieniu i o grzechu. O pomyłkach i miłosierdziu. Wreszcie o stawaniu się naprawdę sobą.

Dzisiaj, w kontekście Mikołajków, rozmawiamy o prezentach, podarkach, darach, ale też o zasługiwaniu na nie. Przy okazji, jeśli chcecie się dowiedzieć jak to się stało, że Dorotka nosi na ręku kawałek nieba oraz gdzie się chowają mniszki w mieście – koniecznie posłuchajcie.

Każdy człowiek potrzebuje się w życiu czasami zatrzymać w miejscu. Odpocząć, odetchnąć. Pozbierać myśli. Czasami też warto na pewne sprawy spojrzeć z dystansu po to, by być.. bliżej nich.

Nie szuka swego. Nie pamięta złego. Nie ustaje. Nie jest uczuciem. Jest decyzją. Wszyscy znamy teorię. Mamy swoje wyobrażenia. Jednak kiedy przychodzi, jest nam ciężko

Chrystus mówi o pozostawianiu bliskich z miłości. Co miałoby być powodem tak kontrowersyjnego wezwania? Nowa droga, którą nam proponuje. „Kto porzuci wszystko dla Ewangelii, stokroć

Zaczęły się wakacje. Już jakiś czas temu się zaczęły, ale teraz to już nie da się tego nie zauważyć. Żar leje się z nieba,

Zwyczajność, rutyna, brak niezwykłości, a wręcz całkowita "zwykłość". Dzisiejsza liturgia słowa staje się dla mnie pomocą w rozumieniu mojej przeciętności. Kiedy Jakub wyszedłszy z Beer-Szeby

Dziś uczestniczymy w dość intymnej sytuacji spotkania Jezusa z paralitykiem, którą możemy potraktować jako antycypację sakramentu pokuty i pojednania. Chciałabym zatrzymać się nad tym

Liturgia opowiada nam dziś historię dwóch bohaterów, Lota i uczniów (taki bohater zbiorowy) w łodzi. W obydwu historiach jest lęk. Bohaterowie ci czegoś się

Słabość jest oznaką człowieczeństwa. To właśnie w nią chce wejść Bóg. Rozsiąść się jak u Abrahama pod dębami Mamre i powiedzieć „Czy jest coś,

Kiedy byłam mała wyobrażałam sobie, że będę superbohaterem. Będę tą, która odegra kluczową rolę w wielkiej przygodzie. Zakładałam, że będę ratować ludzi i zostawię

Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili. (Mt 6,11-12) Na Liturgii zaskakuje

Dziś będzie o największej trudności chrześcijaństwa. Nie chodzi wcale o wiarę w Boga, o tajemnicę Trójcy czy posłuszeństwo papieżowi. Chodzi o miłość nieprzyjaciół. Zdecydowanie

Co stanowi fundament mojego życia? Gdzie uciekam kiedy wszystko się wali? Do kogo biegnę żeby podzielić się radością? Co robię gdy ogarnia mnie poczucie

My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. (1J 4, 19) Początek jest jeden. Bóg wychodzi do mnie jako pierwszy. Otrzymuję dary łaski –

Mimo że Ewangelia jest dziś zupełnie inna, chciałbym podzielić się dziś czymś, co mnie ostatnio mocno dotknęło. W trakcie Bożego Ciała, przy trzecim ołtarzu

Dlatego chcę ją przynęcić , na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca . Oddam jej znowu winnice , dolinę Akor uczynię bramą

Tydzień temu wybraliśmy prezydenta. Władcę. Jaki ma być? Kim będzie? Co powinien robić? Każdy ma swoje pomysły. A co na to Jezus? Spotyka się

Obchodzony dzisiaj w wielu krajach na świecie Dzień Dziecka obchodzony jest także w Kościele. Wszyscy jesteśmy przecież dziećmi Boga, a dziedzictwo otrzymaliśmy dzięki Synowi

Miejsce, w którym jest człowiek w danym czasie, nie ma tak wielkiego wpływu na odkrywanie Bożej drogi jak czystość jego serca. Dzisiejsze czytanie mówi o

Mało kiedy liturgia słowa jest tak różnorodna. Do wyboru kalendarz liturgiczny podaje tak jak zwykle jedno czytanie (dwa, jeśli Kościół obchodzi uroczystość) i psalm.

Bóg nie przychodzi do bystrzachów i najlepszych z języków obcych. A tym, którzy tak myślą mówi „Jeśli Ja chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co

Zapraszam Cię do spojrzenia na kapłanów spotkanych w Twoim życiu. Na tych święcących i tych zgaszonych. Pozornie wzorowych i wszystkich słabych. Jeśli już nie masz z nimi kontaktu, spójrz, co po nich pozostało w Twoim sercu. Nie oceniaj, ale przyjmij i przebacz. Jeśli nadal ich spotykasz, pytaj siebie, kim są dla Ciebie. Czy przyjmujesz szansę spotkania w nich Jezusa?

Jak osiągnąć życie wieczne? Zasłużyć? Kochać? Poznawać, studiować? A może wędrować? Okazuje się, że Jezus w ostatniej wieczerzy zostawił jasny przepis. Trzeba go tylko

Kurs przeciwmałżeński w weekend, najlepiej w wersji online. Rekolekcje wielkopostne bez wychodzenia z domu. Na rekolekcje adwentowe, czy roraty też trudno się zmotywować, przecież

Jedynie spojrzenie Boga, pozwala na zobaczenie naszego połamanego i rozszarpanego życia w całości. W dobrym porządku i świetle. Często jesteśmy świadkami różnych kłótni, nieporozumień. W

Dzisiaj chciałabym napisać dwa słowa o panicznym strachu przed cierpieniem. Obserwując rzeczywistość wokół, rodzi się we mnie przekonanie, że coraz gorzej radzimy sobie z

Jak bumerang wraca do nas tekst janowej ewangelii, dziś rozszerzony o kilka wersetów w stosunku do zeszłotygodniowego. O co chodzi? Co jest w nim

Czasem jest tak, że ktoś już przed nami, najlepiej ujął jakiś temat, problem, zagadnienie. I tak jest w tym przypadku. Z różnych powodów, chciałbym

Doświadczyłem wczoraj cudu. Takiego mocnego i niesamowitego, choć codziennego. Okazało się, że cuda są na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko umieć po nie sięgnąć. Dzisiejsza

Mieszkam w mieście, w którym jak śpiewał pewien raper: Syreni gród jest fest, tu życie mija z biglem, szczególnie jeśli wiesz, co kryje się za winklem. Nie za bardzo wiedzieli co, gdzie jest w Filippi Paweł razem z towarzyszami. I całe szczęście.

Jak dążyć do świętości? Jak uczynić z tej wędrówki codzienność ? To pytania, które towarzyszą mi dzisiaj. Uroczystość Świętego Stanisława Biskupa, przypomina mi, że

Miesiąc maj to dla wielu narzeczonych ostatnia prosta przed ślubem i (co najtrudniejsze) weselem. Ilość niezałatwionych, a koniecznych (czy na pewno?) drobiazgów, zdaje się

Wiele razy przychodziło nam się żegnać. Czasem mniej burzliwie, czasem bardziej. Bywało różnie. W dzisiejszej Ewangelii z najbliższymi żegna się Jezus. I jak przystało

Katedra diecezji warszawsko-praskiej znajdująca się po drugiej stronie Wisły obchodzi dzisiaj swoje święto patronalne – św. Floriana, męczennika. Dzisiaj wyjątkowo mocno chciałbym skupić się na męczennikach w ogóle.

Wolę już pracować z moimi autystycznymi dziećmi, niż z tymi wszystkim aktorami, reżyserami i całą resztą. Słowa te usłyszałam niedawno od mojej koleżanki ze szkoły

Wiosna. Przyszła. Już jest! Niby nie ma w tym nic nadzwyczajnego. W naszym klimacie należałoby spodziewać się wiosny po zimie

W komunikacji miejskiej staram się nie spędzać czasu jak kóz z pastwiska, ale sięgam po dobrą lekturę. W tym tygodniu w drodze towarzyszy mi kwietniowe W drodze. Zainspirowana tekstem z serii Kiedy się modlisz, chcę dziś podzielić się refleksją i moim świadectwem o tym… jak pachniało powietrze we wtorek przed południem i jak kleiło się do policzków po dziewiętnastej. Także o słuchaniu płyt z własnej głowy i o Panu Bogu. Bo w tym wszystkim Jego spotkałam.

Odnoszę niejednokrotnie wrażenie, że są wśród nas ludzie, ludzie Kościoła, którzy są święcie przekonani o tym, że Kościół jest rzeczywistością (dla) ludzi idealnych. Idealnych

Dziś chcę napisać o Bogu. Parę słów. Bo tak wiele mówimy o tym, jak, zapominając o tym, dla Kogo. A On się dobija. Czasem

Patrząc na dzisiejsze zestawienie czytań w liturgii słowa, zastanawiałem się skąd to połączenie? Piotr wśród pogan i nauka Jezusa o Dobrym Pasterzu początkowo nie

Nie wiem jak to jest doświadczać takiej nocy jakiej doświadczył Szaweł. Nie wiem czy potrafię wyobrazić sobie co odczuwa człowiek, którego "prawda" zmienia się

Całkiem niedawno uczestniczyłam w warsztatach, podczas których mój sposób patrzenia na posiłki spożywane wraz z dziećmi i aspekt zachęcania do jedzenia oraz etykietki „niejadka”

Mamy rożne potrzeby. Miewamy także przeróżne pragnienia. Człowiek ma taką naturę, że gdy odczuwa brak to pragnie go zaspokoić. Pragniemy najprzeróżniejszych rzeczy. Ja sam

Wczoraj w Kościele rozpoczął się Tydzień Biblijny. Fascynuje mnie to jak wiele osób przybliżają mi historie z kart Pisma Świętego. Jak wiele osób jest

[mks_toggle title="Przeczytaj Ewangelię" state="close "]Jezus udał się za Jezioro Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. Szedł za Nim wielki tłum, bo widziano znaki, jakie czynił dla tych,

Nieśmiały niegdyś Piotr występuje publicznie przed Sanhedrynem, gdyż stawiane są mu poważne zarzuty. Tak naprawdę grozi mu podobny los jak jego Nauczyciela, jeśli nie przestanie rozgłaszać zmartwychwstania Jezusa. Czego obawia się arcykapłan? Czy Ten, który odpuszcza grzechy Izraela, a którego widzieli niedawno ukrzyżowanego może jeszcze zaszkodzić? Dlaczego nauczanie w TO IMIĘ może „ściągnąć na nas krew”?

Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony. Jedno proste zdanie. Kopalna

Dzisiejsza Ewangelia jest fragmentem większej całości. Nikodem przychodzi do Jezusa i pyta, co robić, żeby się zbawić. Nie jest to zwykłe spotkanie. Nikodem jako

To niesamowite, jak wiele treści znajduje się w Piśmie Świętym. Szukasz podręcznika modlitwy? Dzisiaj z pomocą przychodzą Piotr i Jan.

Jezus zwyciężył śmierć. Pokonał grzech i dał nam życie wieczne. To wielka i piękna tajemnica Bożej miłości. Używając słów Benedykta XVI " Chrystus światło

Okres wielkanocny to czas, w którym na niewiele się zdają racjonalne wywody. To czas zaskoczenia, niespodzianek. To przygoda z Bogiem, który uwielbia patrzeć na nasze zdumione twarze.

Zmartwychwstanie Jezusa jest wydarzeniem tak niesamowitym i tak bezprecendensowym, że nawet doba ma za mało godzin, żeby wyrazić radość. Dlatego świętujemy dalej, przez 8 dni. A razem z nami cały Kościół. Dziś poniedziałek, dzień drugi.

Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? Na kimże się ramię Pańskie objawiło? On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi.

Minął czas pokuty, mojej aktywności, moich postanowień. Czas, w którym pracowałam nad otwartością serca, aby przyjąć łaskę zbawienia, dar miłości aż do śmierci. Dziś najważniejszy jest Pan. Trudno pozostać biernym. Pozwolić, aby obmył mi nogi. Odzywa się chęć zbawienia samej siebie: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał! Potem mój wewnętrzny „zbawiciel” chciałby ochronić Jezusa przed śmiercią: Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie.

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie.

Czym jest zdrada? Pierwsze skojarzenie jest oczywiście związane z relacjami damsko-męskimi, kiedy zdradza on albo ona. Drugie skojarzenie to pewnie zdrada w wojsku, albo

Wielki Tydzień to czas niesamowicie bogaty w symbolikę i znaki. Każdy dzień jest wyjątkowym przygotowaniem do Triduum, do szczytu chrześcijaństwa. Każdego dnia, z każdą godziną zbliżamy się do tych wydarzeń, które na nowo mają wlać w nas nadzieję życia wiecznego. W Jezusie spełniają się wszystkie proroctwa, w Nim Bóg objawia się człowiekowi w pełni do tego stopnia, że aż do powtórnego przyjścia nie jest nam żadne inne objawienie potrzebne. Przeżywamy Wielki Poniedziałek. Jesteśmy u progu naszego zbawienia.

Od najmłodszych lat przygotowujemy się do tego aby wziąć życie w swoje ręce. Na początku nieśmiało, niczym małe dziecko- uczymy się każdego kroku. Pierwsze

Od zawsze Bóg zaskakuje swoimi pomysłami. Pierwszym zaskoczonym musiał być na pewno Adam, który zaczął żyć. Przez wiele pokoleń ludzkie zaskoczenie bożymi pomysłami przeszło pewną ewolucję. Ktoś nam je nieco zatruł.

Ewangelia Zwiastowania w jakiś sposób kojarzy mi się z pewnym strachem, ciążącym nad nami - młodymi, żyjącymi w dużych miastach XXI wieku. Pęd ulic,

W dialogu z dzisiejszej Ewangelii Jezus nie jest łagodny. Jego słowa są twarde, zdecydowane i mocne. Punktuje faryzeuszów nie używając już przenośni, paraboli czy

Stare Dobre Małżeństwo zaśpiewało kiedyś wiersz Jana Rybowicza, który idealnie nawiązuje do dzisiejszego pierwszego czytania, a także do Ewangelii. Piosenka ta jest także świetnym przykładem tego, jak działa pokusa.

Podejmuję lub odpuszczam. Zaciskam zęby i mobilizuję siły. Gdy postanawiam ją porzucić, niosę w sobie wyrzuty sumienia za lenistwo i opieszałość. Walka. A gdyby tak na jeden dzień…odpuścić?

Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Bóg nasz, Pan, ilekroć Go prosimy? Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe,

Poruszanie wody? Cudowna sadzawka, czy może czarodziejskie jezioro? Co to są te krużganki? I w tym wszystkim Jezus, który uzdrawia? A to wszystko w

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy Jezusa wracającego z Jerozolimy do Galilei, z której pochodził. Święty Jan wspomina w swoim opisie, jak odmienne było to spotkanie

Winnicą jest moje serce, umysł, ciało. Mogę je wykorzystywać aby dawać życie, ale mogę też przynosić śmierć. W jaki sposób to czynię?

Wielki Post przychodzi nawet wtedy, gdy nie czuję się gotowa na jego przyjęcie. Jest nieuchronny jak przyjście wiosny, lata, jesieni i zimy. Jak pierwszy płatek śniegu, o którym już nie pamiętamy, jak pierwsza zmarszczka, która chce się z nami zaprzyjaźnić już na zawsze.

Bóg lubi ciszę. A Wielki Post to czas dla Boga. Może więc warto się o nią zatroszczyć? A nawet jeśli – to po co

Gdzie miłość wzajemna i dobroć

Wielki Post to czas, w którym warto sobie zadać pytanie, jak się dobrze modlić? Indywidualnie, w cichości, całym życiem, w osobistej relacji z Bogiem

Rozpoczęliśmy Wielki Post. Czas przygotowania do Paschy. Portale społecznościowe pękają w szwach od różnego rodzaju rekolekcji: audio, video, hasło dnia, ćwiczenia duchowe

Cuda nie muszą być wielkie i spektakularne, choć Jezus o takich mówi dziś w Ewangelii. Znamienne jest to, że pragnie zaradzić skromnej potrzebie uczniów

Wąż był najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców

W dniu, w którym Pan Bóg stworzył ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie

Miłość. Dużo o niej mówimy, piszemy. Za nią tęsknimy. Doświadczamy jej. O niej marzymy. Jest sednem wszystkiego. Dzisiaj zastanawiam się

Za oknem mróz, właśnie skończyłem sesję i niedługo wyjeżdżam na upragnione narty. Liczę na dużo śniegu i chwilę odpoczynku. I drżę. Nie, nie z powodu zimna. Wczuwam się w Mojżesza.

Dziś Ewangelia o trudnych sytuacjach. Takich, których pełno w życiu. I to o takich najgorszych, w których nie pozostaje nic innego, tylko się załamać. Zdarzają

Dominikanin straszący z okładki Gościa Niedzielnego, Symeon, któremu zatęskniło się za śmiercią i nasza codzienność. Łączy je dzisiejsze święto – Ofiarowanie Pańskie.

Jezus mówił do tłumów: Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i

W dzisiejszej Ewangelii sytuacja jest niezwykła – Jezus upomina swoją matkę i braci. Nadopiekuńczość? Potrzeba kontroli? Ale Maryja? Niemożliwe! A jednak

Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by

"Wkrótce zostaną Państwo połączeni z konsultantem. Prosimy o chwilę cierpliwości." mówi mi pani Iwona w słuchawce i włącza melodyjkę, która przypomina mi czasy Mario

Czy uzasadnionym jest twierdzenie, że staliśmy się ofiarami ideologicznego prania mózgów? Wiele wskazuje na to, że właśnie tak się dzieje. Na szkodę młodych i

Dziś kolejna Ewangelia dotycząca niezwykłe ważnego sporu w Kościele: co jest ważniejsze – prawo czy miłość. Czy przestrzeganie przepisów prawa wystarczy, żeby być zbawionym?

Wrażenie skostnienia, ograniczenia, brak zrozumienia i akceptacji, chęć dążenia do radykalnych zmian. To wszystko towarzyszy wielu sytuacjom, w których nowe pomysły, nowe spojrzenie na świat zderzają się ze starymi schematami i rozwiązaniami. Tak też odczytuję dzisiejszą Ewangelię.

Gdy Jezus po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca,

W ankietach przygotowywanych przez adeptów Dietetyki, umieszczamy na początku metryczkę, a w niej pytamy o podstawowe informacje o respondencie. Magisterka nagli, więc nim przejdziemy

Co to za pomysł, żeby opuszczać tych, którzy potrzebują? Tych, którzy przecież pragną. Tych, którzy szukają, i którzy wreszcie znaleźli i uwierzyli. Jak można

Dziś zaczniemy od wczytania się w Ewangelię. W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem

Powołanie to temat, który w ostatnich latach przeżywa swoją drugą młodość. Wszędzie modlimy się o nowe, święte powołania kapłańskie i zakonne. Nieco rzadziej modlimy się o święte powołania do życia w małżeństwie. Zapominamy jednak o ważnej rzeczy. O tym, że to życie trzeba „jakoś” przeżyć.

Podobno to małe dzieci są specjalistami od zadawania tysięcy pytań. U mnie ten czas rozpoczął się stosunkowo niedawno.. Dlaczego studiuję to co studiuję? Co

Chrześcijaństwo jest chyba najtrudniejszą spośród wszystkich znanych religii. Chrystus pokazując swój radykalizm miłości dał swoim wyznawcom bardzo trudne zadanie. Dzisiejsza liturgia słowa staje się dla mnie kolejnym „prztyczkiem w nos”. Im dłużej siedzę z tym tekstem, tym bardziej się smucę i złoszczę na przemian. Na samego siebie oczywiście. Bo jak tu się nie złościć, kiedy z ambony padają słowa:

Uroczystość Objawienia Pańskiego - Trzech Króli. Nie chcę pisać o Kacprze, Melchiorze i Baltazarze, ani o mirrze, kadzidle i złocie – choć to piękne

Dziś wspomnienie Imienia Jezus. Bardzo mi się to podoba. To Imię, w którym jest wszystko! Również odpowiedź na wszelkie Twoje pytania. Pamiętasz, że jesteś

Jakże głęboką i trudną liturgią Słowa, żegnamy ten rok kalendarzowy. Przypadło mi w udziale przekazać coś od serca na podstawie tekstów Jana Apostoła. Jest

Trwa Oktawa Bożego Narodzenia. Niewiele świąt w Kościele ma swoje oktawy. Właściwie tylko te najbardziej wyjątkowe i najważniejsze. Jest to taki szczególny czas na

Ledwo co się urodził, a tu już włożyli Go do grobu. Czyżby znów dało popis chrześcijaństwo, które nie pozwala się cieszyć i świętować, a

Cztery niedziele przebiegły truchtem jak cztery owieczki, pozostawiając pewnie w śnieżnych Alpach ślady kopytek na białym puchu. Po co tak biegły, a my z nimi? To dziś dotarły do groty, aby przycupnąć przy Baranku, bo dziś nadszedł dla Miriam czas rozwiązania. Zapraszamy Cię, abyś był dla niej doulą – towarzyszką porodu (wyzwanie dla prawdziwych mężczyzn).

Ten okres przed samymi świętami jest nie do zniesienia. Tyle rzeczy do załatwienia, wszędzie kolejki, więc wszędzie się spieszymy, a i tak na wszystko

Delikatna Miriam. Młoda i wrażliwa dziewczyna. W spotkaniu z Gabrielem pewnie spłonęła rumieńcem, a spuszczając wzrok, zadrżała z emocji. Bóg mówi do mnie codziennie. Czy jeszcze potrafiłabym zmieszać się na Jego słowa?

Wydaje Ci się, że doskonale znasz i rozumiesz Ewangelię o Zwiastowaniu. Do Dziewczyny przychodzi Anioł i mówi Jej, że urodzi Dziecko. Nic by nie

Wołamy do Pana- Bądź dla mnie skałą schronienia, moją opoką, twierdzą, podporą! Zwracamy się z nadzieją do Boga, aby dotknął wszystkich naszych niedomagań. Jakie

Biegną adwentowe lampiony w szarości słotnej pogody każdego poranka, gdy przekładam się w cieple na drugi bok. Wiele z nich już przeszło obok. Tak jak ja mijałam okazje do spotkania, gdy wtulałam się w szalik i wsuniętą na oczy czapkę. Jeszcze nie wszystko stracone. Nadal trwa Adwent, czyli czas przyjścia Jezusa.

W ostatnim czasie uczestniczyłem w kilku rozmowach na temat tego, jak się ma Kościół w Polsce i w Europie. Pomijając to, że dla mnie to

Kim jesteś? Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli

Jezus powiedział do tłumów: Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: Przygrywaliśmy wam, a

Glizdeczko! Prusaczku! Mówi do Ciebie Pan! Zalajkujesz to? A właśnie dziś Bóg mówi do Ciebie: choć jesteś tak mały jak robak, chociaż jesteś tak słaby, że w sekundę mogę Cię zmieść, Ja Cię wspomagam. Jestem Twoim odkupicielem. Ja Cię umocnię. Zgadzasz się na to?

Dzisiejsze czytanie z Księgi proroka Izajasza nie jest nowe. Czytaliśmy je w niedzielę, pojawia się dziś, będzie można jeszcze je usłyszeć. Skoro Kościół postanowił

  Już druga niedziela Adwentu! Jak ten czas szybko leci! Słyszymy cały czas nawoływania: czuwajcie, módlcie się, bliskie jest przyjście. Z drugiej strony brzmi magiczne

Budzik dzwoni o 5.50. Kilka sekund zajmuje mi wydedukowanie po co w ogóle ustawiłam go na tak wczesną godzinę. Walka fizyczno-duchowa rozpoczęta. 3..2..1.. wstaję.

Siadając przed tabernakulum, słyszę wszystko to, czym były bombardowane moje uszy, myśli i serce. Po pewnym czasie i zmaganiu przychodzi upragniona cisza tworząca przestrzeń spotkania z Jezusem. Nic Mu nie mów. Albo powiedz Mu w końcu całą prawdę.

Dziś nie mam jakiś szczególnych ciekawostek. Ogólne zmęczenie daje o sobie znać. Jednak Ewangelia znów zaskakuje na nowo. Pierwszy raz zobaczyłem w niej tyle

Wczoraj rozpoczął się tegoroczny Adwent. Kolejny już. Jak co roku to samo – czas radosnego oczekiwania. A co to w ogóle ma znaczyć? Ciągle

Rozpoczął się jeden z dwóch okresów liturgicznych, które są wyjątkowo bogate w symbolikę, a więc również bogate w treść. Adwent jednak w odróżnieniu do Wielkiego Postu ma jedną różnicę. Łatwo go przegapić.

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest

Dzisiejsza Liturgia Słowa jest przerażająca. Zawiera straszliwe przepowiednie pełne wstrząsających obrazów. Czyżby Bóg chciał nas nastraszyć? Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest

Siedzimy sobie w cieplutkich parafiach, wspólnotach, spotykamy sie w domach, na stadionach, woodstocku. Bardzo przyjemnie jest nam obracać się we własnym gronie. Nawet jeśli

Za oknem powiało chłodem. Dawno już po żniwach, a jednak dziś w Słowie czytamy o tym, by dać się skosić. Jak dojrzałe są kłosy Twojego życia? Czy jesteś gotowy przynieść przed Boży tron kosze pełne dobrych owoców? Bohaterami dzisiejszego rozważania są Wiecznie Zakochani, Maria i Luigi. Poznaj ich sposób na spełnione, szczęśliwe życie Błogosławionych.

Dzisiejsza Ewangelia to dla mnie przede wszystkim przypomnienie. Nie, nie o tym, żeby dzielić się z innymi (choć o tym też). To przypomnienie, żeby oddawać Panu Bogu to, co jest dla mnie cenne, choć często tego oddawania nie rozumiem.

Dzisiaj wzięłam się za porządki. Od dawna z tym zwlekałam, bo czułam, że czeka mnie dużo pracy. (Jak pewnie większość z was wie, takie

W dzisiejszej Ewangelii Jezus zapłakał nad Jerozolimą. Zapłakałby może i dziś nad Warszawą, że nie rozpoznała czasu swojego nawiedzenia (por. Łk 19,44). Mając wiele możliwości praktykowania wiary, napotykamy często trudności w dokonywaniu wyboru, a tempo życia może być usprawiedliwieniem dla zaniedbań, którym towarzyszyć będzie brak pokoju serca. Patrząc na różne aspekty miasta, chcę pochylić się nad „duchowością miejską”, albo też „duchowością miasta” opierając się na Regule życia Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich.

Przyznam szczerze, że dzisiejsza Ewangelia przysporzyła mi niemało kłopotu. A jej pewne podobieństwo do przypowieści o talentach, jakoś nie rozwialo mojego niepokoju. Z tej

Fragment opowiadający o spotkaniu z Zacheuszem, jest chyba jednym z najlepiej znanych w Piśmie Świętym. Niski bogacz, którego nikt nie lubi wchodzi na drzewo,

Wezmę się za siebie i będę ćwiczyć! Będę się racjonalnie odżywiać i zadbam o swoje studia.  W tym semestrze przeczytam wszystkie dodatkowe lektury i

W jednym z kanonów z Taizé płyną melodyjnie słowa nawiązujące do dzisiejszej Ewangelii: „Królestwo Twe Panie pośród nas jest: Twój Duch, sprawiedliwość, pokój. Więc przyjdź, wprowadź nas do bram Królestwa Bożego”. Proponuję, abyś w tle dzisiejszego rozważania słuchał właśnie tego kanonu (The Kingdom of God).

11 listopada to w Polsce wielka uroczystość. Święto Niepodległości. Najważniejsze święto patriotyczne w Polsce, pamiątka odzyskania wolności. Co zaskakujące, w określeniu tego dnia nie

Dzisiejsze pierwsze czytanie jest ulubionym fragmentem używanym do atakowania księży, biskupów, celibatu i całej hierarchii Kościoła. W połączeniu z Ewangelią o zgorszeniu daje to mieszankę, którą śmiało można nazwać strzałem w kolano Kościoła.

Jezus powiedział do swoich uczniów: Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł

Przypomnij sobie sytuację, w której czegoś szukałeś. Największe emocje są chyba przed samym wyjściem z domu, kiedy pędzisz na umówione spotkanie, a tu –

Żyjemy bardzo szybko. Wciąż musimy coś załatwiać. Tyle jest do zrobienia, a tak mało czasu! I wciąż tyle jeszcze zostaje niezałatwione! Nie mamy czasu,

Wyobraź sobie sytuację, w której urządzasz duże przyjęcie na kilkadziesiąt osób. Jednak pośród gości nie znajdziesz ani jednego przyjaciela, żadnej znajomej twarzy. Trochę dziwne, prawda? Ale właśnie do tego zachęca dzisiaj Jezus.

Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało sie oczom głupich, że [sprawiedliwi] pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i

Jak miło, gdy kumpel wyciągnie na przyjacielski browar. Jak cudownie gdy chłopak pamięta o rocznicy. Jak wspaniale, gdy rodzice świętują ważne dla nas sukcesy.

Życie powinno być przygodą. Tak myślę. Nieustannym przekraczaniem siebie. Podejmowaniem wyzwań. Poznawaniem. Żywiołem. Oczywiście nie w sensie "łapię chwilę a konsekwencji się nie boję"

W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy

Każdy z nas przeżywał w życiu różne rozterki. Ja sam kilka razy borykałem się z trudną, bo rzutującą na moje dalsze życie, decyzją. Model zazwyczaj jest podobny. Zawsze najpierw staram się sam przemyśleć wszystkie za i przeciw sam. Uporządkować swoje myśli i wybrać najlepiej. Najczęściej jednak kończy się spotkaniem z przyjacielem, którego proszę o radę.

Żyję na tym świecie dwadzieścia trzy lata. Dwanaście lat trwała moja edukacja obowiązkowa, studia trwają już ponad cztery lata. Najdłuższa choroba nie trwała dłużej niż miesiąc. Dzisiejsza Ewangelia to dla mnie lekcja pokory i wytrwałości.

Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał , wystawiając Go na

Żyjesz sobie, spełniasz obowiązki, masz jakieś ambicje, albo masz doła. Może zastanawiasz się po co istniejesz, a może już nawet straciłeś czujność. Raz na

Jezus mówił do tłumów: Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: Deszcze idzie. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa,

Kiedy pada deszcz, przeszywający wiatr zapiera oddech, przeludnione autobusy odjeżdżają beze mnie, aby w końcu przyjąć mnie na pokład i ścisnąć do bólu w masie obojętnych twarzy, buduję w swoim wnętrzu fortecę, z której murów wylewam wrzącą smołę niechęci i grad kamieni złośliwości. Ściskany w kieszeni różaniec nie zawsze pomaga się opanować. Nawet myśl o zbawieniu moich sióstr i braci jest odległa w obliczu duszących mnie pleców współtowarzyszy podróży. Daleka jest też miłość, o której nie chcę nawet myśleć, bo to dopiero dusi gdzieś głęboko. To moje osobiste doświadczenie, ale może i Ty masz takie chwile mizantropii. W kontekście słotnych dni wymagających często nasilonej wewnętrznej walki, refleksja o miłości. Jak najmniej słodka.

Czas ucieka, a jeszcze tyle niegotowe! Trzeba jeszcze tyle robić! Pośpiesz się, bo nie zdążysz! A przecież ona zaraz tu będzie, zegar jest nieubłagany.

Bardzo lubię dzień, kiedy na moje konto wpływa wypłata. Czuję wtedy, że moja praca ma sens, przynosi jakiś pożytek, a ja całkowicie zasłużyłem i zapracowałem sobie na wynagrodzenie. To wszystko jest prawda, jednak może prowadzić do dużego zagrożenia.

Dzisiejsza przypowieść jest bardzo obrazowa. Jezus, wystawiony na próbę, bierze do ręki monetę. Jest na niej wizerunek – świadectwo wytwórcy i zarządcy. „Czyj jest

Dziś w Liturgii Słowa dostrzegam tematyczny tryptyk. Wspominamy Ewangelistę Łukasza, widzimy opuszczonego Pawła i wilka. W której roli widzisz siebie? Czy jesteś może zakochanym w Chrystusie  uczniem, który poświęca spokój i karierę, by głosić Dobrą Nowinę? Widzisz siebie jako opuszczonego i umęczonego Pawła, czy jesteś może nieoswojonym, głodnym wilkiem, który gotów jest zagryźć owcę, nie dlatego że jest zły, tylko zwyczajnie głodny.

"Kiedy wielotysięczne tłumy zebrały się koło Niego, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: Strzeżcie się kwasu, to

Spróbuj wykonać pewne ćwiczenie: Zamknij oczy i zobacz oczy Jezusa. Co w nich widzisz? Nie uciekaj wzrokiem, nie rezygnuj z tej próby – spójrz w Jego oczy.

A teraz spójrz w lustro. Co wyraża Twoja twarz, gdy patrzysz sobie głęboko w oczy? Czy widzisz podobieństwo swojego spojrzenia do spojrzenia Jezusa?

Bracia: Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa. (Ga 5, 18)

Nie chcę dziś pisać mądrych słów o czystości, grzechu i ukrytym złu, choć pewnie to jest epicentrum tej krótkiej przypowieści. Nie chcę pouczać na

Znasz Jezusa i Ewangelię? Chodzisz do Kościoła, ale to dla Ciebie nic nie znaczący rytuał, który wykonujesz tylko ze względu na swoją rodzinę, znajomych, otoczenie? Dzisiejsza Liturgia Słowa jest więc dzisiaj szczególnie skierowana do Ciebie!

W Liturgii Słowa stale powraca zaproszenie na Ucztę, którą jest dzisiejsza – zawsze dzisiejsza, nie tylko w kontekście niedzieli – Eucharystia oraz Ucztę, będącą wiecznym oglądaniem Boga w niebie. Perspektywa nieba. Czy nie jest dla mnie zbyt odległa? Do czego dążę w moich wysiłkach? Gdzie kończą się moje cele? Sięgając do radosnego pozdrowienia mnichów, spójrzmy na dzisiejszą Ewangelię z perspektywy wezwania „Pamiętaj o śmierci”.

„Słowa, słowa, słowa, słowa.” Słynny cytat poety z „Wesela” Wyspiańskiego, nabiera dziś nowego znaczenia… Krótko, zwięźle i na temat. Pan Jezus jest dziś tak konkretny, że nawet pomyślałam sobie „no tak, prawdziwy mężczyzna”. Nie masz czasu rozmyślać nad całymi przypowieściami, fragmentami, stronicami nieśmiertelnych modlitewników z pierwszej komunii świętej, zasypiasz nad różańcem – nie czujesz tej bajki?

Gdy Jezus wyrzucał złego ducha niektórzy z tłumu rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba.(Łk 11, 14-16)

Jak to jest z tymi znakami? Czy w swojej codzienności zdarza mi się wystawiać Pana Boga na próbę? Czy domagam się znaku z nieba?

Obawiasz się usłyszeć taki wyrzut, gdy chcesz poprosić o coś, co wymaga trudu od drugiej osoby albo gdy przerywasz jej ważne zajęcia? Może doświadczyłeś już takiej reakcji. Jeśli zrezygnowałeś już z modlitwy prośby albo wątpisz w jej skuteczność, łap dzisiejsze Słowo Ewangelii.

Modlitwie Pańskiej poświęcona jest niejedna publikacja. Pośród komentarzy Ojców i Doktorów Kościoła, wiele stron tej prostej modlitwie poświęca św. Teresa z Avila w Drodze Doskonałości.

Maria i Marta. Dwie siostry – różne charaktery, różne osobowości, pewnie różne historie. Dwa rożne podejścia do życia i ludzi wokół, ale to samo pragnienie: obecności, spotkania i po prostu bycia ze sobą.

Znacie to uczucie, kiedy dajecie komuś pełne, dokładne polecenie, czy prośbę wykonania jakieś rzeczy, a on robi coś zupełnie innego? Pamiętacie swoją minę, zawód? Ja sobie często wtedy zadaję pytanie, czy ktoś naprawdę nie potrafi czegoś zrozumieć, czy może ja nie umiem się precyzyjne wysłowić? Uczucia znajome? Bardzo możliwe, że podobnie się czuł św. Paweł, kiedy pisał list do Galatów.

W filmie „Miasto 44” w jednej ze scen bohaterka opowiada dzieciom bajkę o tym, jak pewien zły król zakazał wszystkim mieszkańcom krainy bawić się, uśmiechać, śpiewać i tańczyć. Od razu mi się przypomniał, kiedy zajrzałem do dzisiejszej Ewangelii.

Jakiś sukcesik zaliczony w tym tygodniu? Wygrana? Coś spektakularnego raz na kwartał i można się cieszyć nie? Kiedy jasno i wyraźnie widać efekty pracy,

Czasami aby kogoś „obudzić” trzeba wylać na niego kubeł zimnej wody.

Z obserwacji wiem, że nie powinno się utożsamiać dziecka z osobą naiwną, ani też przesadnie niewinną, tzn. zawsze postępującą w sposób właściwy. Na obraz dziecka składa się cała gama przejawów niedojrzałości, manipulacji, sprawdzania granic, nawet granic wytrzymałości opiekunów. Poza pozorną beztroską jest całe morze rozpaczania, które jako dorośli możemy określić jako „nieszczere łezki”, jednak dla dziecka to prawdziwy powód do zmartwień.
Kim więc jest dziecko, o którym mowa w dzisiejszej Ewangelii? Kim mam być jako dziecko?

Dzisiejsze Słowo dotyka kwestii postępowania. Wydaje się, że sprawa jest bardzo prosta - postępować można dobrze, bądź źle. A jednak takie rozróżnienie słyszymy tylko

Portfel, telefon, notes, długopis, książka, tabletki od bólu głowy, woda, puder, chusteczki, pomadka, guma do żucia, różaniec, okulary… Obraz stereotypowej damskiej torebki, będącej często tematem żartów. Porównaj to z listą: wiedza, doświadczenie, kreatywność, komunikatywność, odpowiedzialność, wdzięk, elokwencja… Brzmi inaczej? To poważne sprawy… Jednak ta lista może nie mieć końca, jak wydobywana zawartość torebki.

"Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: Twoja Matka i bracia stoją

Dziś będzie trochę prywaty. Jest sobota, godzina 9:59, za godzinę wyruszam do seminarium na mój pierwszy rok. Ale grafik ewangelizacji.waw jest nieubłagany – na jutro ostatnie rozważanie przed wyjazdem .;)

Myśli o Ukochanym nie dają Ci spokoju? Cierpisz na bezsenność ? Zawroty głowy? Kołatanie serca? Jeśli odpowiesz „tak”, to może być zależnościowe zaburzenie osobowości. Najlepiej udaj się do lekarza i psychologa. Jeśli Twoja odpowiedź brzmi „nie”, potrzebujesz intensywnej terapii duszy. Twoje serce może już zamarzło w szczelinie lodowca, w którą spadłeś, próbując o własnych siłach zdobyć szczyt wiary. 

Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”. A co się stanie, jeśli tego nie robię? Dziś o tym, co robić, aby nawrócić swoje serce. 

Jak kamyk w bucie, tak uwiera mnie świadomość niektórych moich słabości. Tych, które wychodzą jakoś same. Niechciane. Niekochane. Trochę zepchnięte na margines. Jednak trochę pudru, uśmiechu, lista drobnych sukcesów i wracam do pionu ze złudnym poczuciem własnej wartości. A co by się stało, gdybym została tego pozbawiona?

Jestem wyjątkowa. Pan Bóg złożył we mnie wiele talentów. Dał mi je po to abym je rozwijała i dzieliła się nimi z innymi, abym pamiętała, że lepiej jest dawać niż brać. Wyjątkowy dar to wielka odpowiedzialność.

Wielkimi krokami dobiegają końca tegoroczne wakacje. Jakie były? Co udało się osiągnąć? Co po sobie zostawią? Kościół podsuwa nam dziś Ewangelię, która daje możliwość

Dlaczego Pan Jezus wskazuje na postawę, która wskazuje jakiś egoizm? Dlaczego panny roztropne nie chcą się podzielić olejem do lamp zostawiając wszystko dla siebie?

Dziś o tych, które zaufały Mocy z Góry i dały się poprowadzić w nieznane.
O tych, które mieszkały w cieniu Wszechmocnego i nie zachwiały się w chwilach próby.
O tych, które pozwoliły Jezusowi na wszystko i były makarioi – błogosławione, czyli szczęśliwe.

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za

Wielu jest powołanych lecz mało wybranych. Pan Bóg jest miłosierny, dobry, uzdrawia nas i dodaje nam sił, ALE jest też Bogiem sprawiedliwym. Sprawiedliwość nie zna ustępstw.

W dzisiejszej Ewangelii widzimy spotkanie Jezusa z bogatym młodzieńcem. To wezwanie do osobistego spotkania z Jezusem, do tego, żeby z każdą wątpliwością przychodzić do Niego. Jak wygląda Twoja relacja z Chrystusem?

Jak zapewne większość z Was zauważyła, niestety nie pojawiały się codzienne rozważania do Ewangelii z pielgrzymiego szlaku. Nie oznacza to jednak, że się nie odbyły. Po prostu przerosła nas rzeczywistość pielgrzymkowa i wrzucanie nagrań do internetu okazało się czasami z braku zasięgu (lub też sił) po prostu niemożliwe. 

Rozpoczął się sierpień, który w polskiej rzeczywistości jest czasem bardzo nielubianym przez kierowców, ale także bardzo wyczekiwanym przez małe miasteczka i wioski. To czas wychodzenia rzeszy ludzi na pielgrzymie szlaki. Dzisiejsza Ewangelia tłumaczy czym jest pielgrzymowanie.

Kiedy spotykasz Jezusa w swoim życiu, wszystko się zmienia. Zmienia się perspektywa – zaczynasz widzieć, kochać, czuć  zupełnie inaczej… To doświadczenie, które trudno opisać słowami. Spotykasz Miłość i nic już nie jest takie, jakie było. Stajesz się nowym człowiekiem.  To, co było przestaje mieć znaczenie.

Nie nadaje się! Jestem za słaby! Mam swój plan i boje się zmian! Robię tyle złych rzeczy! Straciłem czystość i niewinność!Poraniłem innych! Dla mnie

Bardzo nie lubię deptać zboża, łamać go. Kiedy muszę przejść przez pole, staram się uważać na każdy kłos, żeby tylko go nie zniszczyć. Dzisiejszy spacer Jezusa i uczniów przez pole staje się dobrą okazją do nauki traktowania ludzi, którzy stają na mojej drodze życia.

Dzisiejsze słowo jest niezwykle proste, można by rzec - wakacyjne. Nie wymaga od nas skomplikowanych medytacji czy przemyśleń. Mimo jednak tego, że myśli w

Wracałam ostatnio z pracy rowerem i praktycznie ścigałam się z wielką chmurą, która co kilka metrów groziła, że za chwilę ześle na mnie wielką ulewę.To było dość zabawne doświadczenie, bo właściwie humor mi dopisywał i pomyślałam sobie, że jeśli zmoknę, to i tak jadę do domu, gdzie mogę się przebrać i ogrzać. Pani Chmura miała obok siebie konkurenta w postaci przebijających się promieni słońca. Słońce przecież jest nad nią, jest nawet jeśli go nie widać. Kolejna myśl była taka, że musi spaść deszcz, bo woda, która przysłowiowo daje życie, daje je tylko wtedy, gdy współpracuje ze światłem i ciepłem. No i jak to się ma do dzisiejszej Liturgii Słowa? Jesteś umorusany gotową glebą?

Jaka jest moja wiara? Czy zastanawiam się nad tym jedynie przy okazji szczególnych rekolekcji, raz na jakiś czas lub podczas ważnych uroczystości? Czy nie przyjmuję jej zbyt często jako coś co „po prostu jest” i na tym poprzestaję?

Jeśli już decydujesz się wejść do łodzi za Jezusem, to licz się z tym, że nie jeden sztorm odwiedzi Twoją rzeczywistość. Ale to „sztorm kontrolowany”! Dlaczego więc panikujesz i przerywasz drzemkę Boga? 

Ty jesteś narodem poświęconym twojemu Panu Bogu. Ciebie wybrał twój Pan Bóg, byś spośród wszystkich narodów, które są na powierzchni ziemi, był ludem będącym Jego szczególną własnością. 
Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz dlatego, że Pan was umiłował. (Pwt 7, 6-8)

Wiecie, że wciąż spotykam ludzi, którzy są święcie przekonani w to, że na niebo mogą sobie zasłużyć? Serio! Są tacy, którzy uważają, że dobrymi uczynkami wybrukują sobie deptaczek prosto do nieba, do którego po nim dumnie wkroczą. Smutne to z co najmniej dwóch powodów.

Jakiś czas temu Szymon Hołownia napisał świetny felieton o powszechnym w naszym społeczeństwie „hejtowaniu”. Dzisiejsza Ewangelia również do tego nawiązuje na przykładzie życia św. Elżbiety, św. Jana Chrzciciela i.. ich sąsiadów.

Jezus mówi dzisiaj bardzo ciekawą rzecz. Zwraca nam uwagę, żebyśmy nie bali się ludzi. Żebyśmy nie bali się tych, których spotykamy w naszym codziennym życiu. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Jezus jednak nie pozostaje na poziomie frazesów i rozwija swoją myśl dalej.

Wszyscy bywamy głodni. To fakt. Gdybyś więc miał wybrać między stołem pełnym przeróżnych apetycznych potraw, a resztkami, które ktoś zrzucił ze stołu, co byś

Jestem taka fajna. Robię dużo ciekawych rzeczy. Jestem zaangażowana w tyle twórczych projektów. Ludzie mówią o mnie same dobre rzeczy. Na dodatek widzą, że

Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują. (Mt 5,44) To zawsze budzi mój sprzeciw. Niełatwo się na to zgodzić. Szczególnie jak

Czytam ostatnio książkę „Żyć w Duchu Świętym” ks. Michała Olszewskiego Scj. W jednym z rozdziałów opisuje on, jak przyszedł do niego pewnego razu mężczyzna,

Nadeszła kolejna Pięćdziesiątnica. Jak co roku ta sama. Jednak, czy taka sama jak co roku? Niektórzy z nas przygotowywali się do tego momentu przez ostatnie dni odmawiając nowennę do Ducha Świętego. Dla części jest to dzień jak co dzień. Ja natomiast chodziłem niecierpliwy i „nakręcony” już od Triduum Paschalnego, czekając na ten wyjątkowy wieczór. Wieczór, w którym „to co dawne odeszło, a oto wszystko stało się nowe”.

Każdy był kiedyś zakochany. To, co się wtedy czuje, nie daje się łatwo opisać. Motylki w brzuchu, przyspieszone bicie serca, ciągłe myśli o tej jednej osobie, pragnienie przebywania z nią. Mnie samemu zdarzało się wybierać godzinami jednego kwiatka idąc na spotkanie. Byleby tylko był najładniejszy. A przed „randką” myłem się dwa razy, tak byłem zestresowany.

Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. (Kol 3, 1) Żyjemy szybko i

Kilka tygodni temu odwiedzałem mojego przyjaciela księdza i trafiłem na moment, gdy rozmyślał nad kazaniami dla dzieci pierwszokomunijnych. Opowiedział mi bardzo piękną metaforę, która

Jezus w ostatnich dniach wprowadza swoich uczniów w mocno pesymistyczny nastrój.

Przeżywaliśmy ostatnio czas Zmartwychwstania. I ten czas trwa. Jezus nie poszedł na urlop. W dzisiejszym Słowie mówi, że idzie do Ojca, by posłać nam Swojego Ducha. Prawda zawarta w Istocie Trójcy Świętej. Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty w jednej obietnicy. Czekasz? Oczekujesz? Jesteś gotowy przyjąć Pocieszyciela?

Jezus dziś obiecuje swoim uczniom:

Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «(

Niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał” (J 14, 31a)

Takie słowa kieruje Jezus do uczniów w czasie swojej mowy pożegnalnej przed pojmaniem i ukrzyżowaniem. „Niech świat się dowie…”.

Budujesz, remontujesz, urządzasz. W tych kilku słowach można streścić dzisiejszą Ewangelię. Jezus mówi uczniom o swoim odejściu, o tym co ich czeka i dlaczego wcale nie trzeba się tego bać.

Wierzę, że Bóg może zmienić moje życie, ale do pokonania jest tyle przeciwności. Wierzę, że On przebaczył mi grzechy, ale ciągle jestem taki słaby. Wierzę, ale…

Jeśli wszyscy stanowimy jedno Ciało w Jezusie Chrystusie, to musimy dążyć do jedności. Ciało wewnętrznie nie może być sprzeczne, musi być spójne i wszystkie jego członki i organy muszą dbać o łączność między sobą. Koherencja! Jak bardzo to słowo jest podobne do słowa „kochać”.

"Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał -

(Dz 11,19-26) (J 10,22-30) Zadano już tyle pytań, napisano tyle opasłych ksiąg, nieprzeniknionych i nadętych traktatów, powiedziano już tyle kazań, o tym, czym jest i jak

Zapewnie niejeden z nas spotkał się w swoim życiu z typem człowieka, który uporczywie powtarzał: Po co mi ten cały Kościół. Na co mi księża. Ja

(J 6, 52-59) Zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.

Czy wiesz, że Jezus Chrystus daje Ci prawo do tego, byś miał prawo do czegoś? Jak często zapominasz o tym co Ci powierzono, jakim Cię stworzono? Jak często powtarzasz sobie tylko co musisz robić, powinieneś itd. Hola, hola! Jesteś cudem! Więc tupnij nogą!

No i nagle się wszystko posypało. Plany, marzenia, może związek, praca. Masz wrażenie, że przez Twój świat przeszedł huragan, a Ty dostałeś sznurem po plecach? Jeśli masz takie wrażenie, to bardzo dobrze!

Jezus był niesamowitą postacią! Chodził po świecie, gdzieś w okolicach Jerozolimy, spotykał ludzi, uczył ich miłości, mówił do nich, a kiedy tego potrzebowali –

(J 20,19-31) Niedziela Bożego Miłosierdzia. Minął tydzień od Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Kiedyś, w zamierzchłych czasach, gdy wysyłało się kartki świąteczne, potrafiły dochodzić jeszcze przez cały

Przepraszamy tych, których kochamy, ale i tych, z którymi nam nie po drodze. Przepraszamy za to, że ranimy, zostawiamy, wykorzystujemy, zaniedbujemy, osądzamy

W piątkowej Ewangelii widzimy kilka postaw. Zrezygnowanie Piotra, który po zmartwychwstaniu Jezusa wraca do łowienia ryb. Uczniowie, którzy do tej pracy się przyłączają i ostatecznie nic nie łowią. Radość Jana z rozpoznania Jezusa i posiłek przygotowany przez samego Mistrza. Co z tego wynika dla nas?

Czy Jezus komuś sprawił przykrość? Czy była chociaż jedna osoba, która musiała skakać przez kałuże Jego niemiłych słów lub gestów? Odpowiedź jest chyba oczywista.

Aby przekazać dalej, że Jezus Zmartwychwstał jak zapowiedział od dawna, przez usta swych świętych proroków, musisz swoje własne, utopić w Jego Krwi. Możesz to uczynić dziś, w Eucharystii pod dwoma postaciami. Pesach, czyli Pascha oznacza przejście ze śmierci do życia, ale również ominięcie. Czy Ciebie ominie śmierć?

Halelu-Jah ! Chwalcie Pana! 28 razy w Piśmie Świętym słyszysz nawoływanie do wychwalania Pana. Te święta dają wolność. Te wydarzenia dają wolność. Pokonanie śmierci, daje wolność.

Wszystko co stało się w życiu Jezusa było konkretne i określone. Wszystko co mówił było celowe i esencjonalne. Wszystko co dotyczyło  Jego Samego jest wbrew pozorom jasne. To dowód na to, że cokolwiek oddasz właśnie Jemu, stanie się takie samo. Konkretne, określone, uchwycone.

Wydarzenia wczorajszego wieczoru i nocy były ostatnimi wydarzeniami bezpośrednio przed Męką. Jezus spędził samotną noc w więzieniu oczekując na zebranie się Sanhedrynu. Noc straszna, ciemna, okupiona cierpieniem i niemożliwym do wyobrażenia osamotnieniem. Mimo wszystko jednak, Jezus nie pozostał bezczynny.

Prezentujemy Wam ostatni odcinek internetowych rekolekcji Postman. Chcemy w nim bezpośrednio przed Triduum Paschalnym dokonać podsumowania całego czasu Wielkiego Postu. Chcemy jeszcze raz spojrzeć

Ostatnia niedziela Wielkiego Postu - Niedziela Męki Pańskiej. Skupiliśmy się na Ewangelii odczytywanej przed procesją z palmami. Opowiada ona o.. zaufaniu Jezusowi. Zawsze, przy

Co roku w Niedzielę Palmową zadaje sobie to samo pytanie, dlaczego jest ona jednocześnie Niedzielą Męki Pańskiej? Dlaczego w tę wyjątkową niedzielę czytamy dwa

Jaka jest droga od delikatnych płatków i ich aksamitnej powierzchni, od tajemniczej  linii korony kwiatu, do twardej łodygi uzbrojonej w kolce? Czy biorąc w dłonie różę, chwytasz najpierw za pąk, czy sprytnie szukasz przerwy między kolcami? Dlaczego raniąc się o nie, tak bardzo Cię to dziwi?

Dorosły facet łaził po całym kraju z niewielką bandą samych mężczyzn i przemawiał, a słuchały go tłumy ludzi zapatrzone w cuda, które czynił, i gromadzili się wokół niego coraz liczniej. Czy to nie brzmi jak rodząca się rewolucja? A jednak nie nosił miecza ani żadnej innej broni. Mimo to trudno byłoby go nie nazwać wojownikiem. Jak to możliwe?

Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8, 31-42)

Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. (J 8,21-30)

Rzucić kamieniem czy nie rzucić? Najłatwiej jest odrzucić, oskarżyć, zostawić. Tacy właśnie jesteśmy. Dzielimy się na lepszych- gorszych, tych bliżej Jezusa i tych, którzy nie mają prawa być blisko, tych pobożnych i wierzących i tych, których trzeba potępić.

Prezentujemy Wam kolejny odcinek naszych rozważań. Oprócz tego, że widzimy w nim Jezusa wskrzeszającego Łazarza, to możemy także zobaczyć Jezusa.. zdenerwowanego. Wręcz kipiącego wzburzeniem.

Wydaje się, że Liturgia Słowa z Piątej Niedzieli Wielkiego Postu przesycona jest śmiercią i mało w niej życia, pocieszenia i radości właściwej dla Ewangelii. Jaki

«Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć». Mt 8, 20

No i dlaczego tak rozpaczasz leżąc twarzą w błocie? Nie wiesz, że w glebie znajduję się wiele cennych minerałów? Jeśli swoją ziemię nawadniasz Jezusowym H2O – to nawet przy tarzaniu się w kałuży błędu, zaczerpniesz z niej cząstkę świętości.

(J 5,31-47) Jezus powiedział do Żydów: Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, sąd mój nie byłby prawdziwy. Jest przecież ktoś inny, kto wydaje sąd

Chciałabym Dziś Być w Raju. I wiem, że jest to możliwe. „Prawieraj” to taki świat przyjaźni z Jezusem tu, na mojej Golgocie. Czy Ty będąc słusznie przybitym do krzyża własnych konsekwencji, jesteś świadomy, że możesz awansować? Spójrz tylko w dobrą stronę…

Nic się nie zmienia. Modlę się i modlę i nic. Jezus o mnie zapomniał. Jezus nie chce zmienić mojego życia.  Ile razy już tak

 Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę.

Trzydzieści osiem lat cierpienia, odrzucenia przez ludzi, beznadziei. Trzydzieści osiem lat martwienia się, bycia gorszym od innych. Nawet kiedy pojawiała się nadzieja na uzdrowienie, to i tak nigdy nie dane było jej wykorzystać. Tak wyglądało życie chorego, który od tylu lat siedział w pobliżu sadzawki. Można zapuścić korzenie i to dosłownie. W takiej sytuacji spotyka go Jezus.

Jezus spotyka się dzisiaj z niewidomym, brudzi go błotem i uzdrawia. Staje się to okazją do dania świadectwa i uznania Jezusa jako Pana i

Jezus przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Każdy z nas ma swój krzyż. Często jest to coś, co wydaje się być do nas

To mówi Pan: Dałem im przykazanie: "Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie mi narodem." Dekalog, znany nam nie inaczej jak właśnie Dziesięć

Jezus w Ewangelii bardzo często mówi o pokarmie. W Jego życiu często pojawia się wątek chleba. Nie tylko dlatego, że był głodny lub ciągle myślał o jedzeniu. Chleb w słowach Jezusa zawsze był czymś więcej.

(Łk 1,26-38) Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, którą dzisiaj obchodzimy to w Polsce także Dzień Świętości Życia. Scena Zwiastowania z dzisiejszej Ewangelii dobitnie pokazuje, dlaczego tak jest.

III Niedziela Wielkiego Postu zaprasza nas do spotkania Jezusa z Samarytanką. Jak to spotkanie przekłada się na nasze życie? Zapraszamy do obejrzenia video komentarza.

Nie bez powodu Kościół proponuje nam akurat w Wielkim Poście lekturę spotkania Jezusa z Samarytanką. Jest to czas postanowień, zmieniania swojego życia, ciągłego nawracania się i dążenia do świętości. To samo spotyka kobietę w niedzielnej ewangelii.

Kto to jest „nocny marek”? Chociaż nie jest to powszechnie używane określenie, to intuicyjnie rozumiemy, o co chodzi, a sama postawa z nim związana

(Mt 21,33-43.45-46) Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i

Obojętność. Rutyna. Dwa słowa, które zabijają naszą relacje z Bogiem. Dobrze wiem, że jeśli ulegnę pod wysokim tempem życia, przestanę celebrować drobnostki mogę zatracić skarb. Nie jest to proste. Jest jednak niezbędne, aby co jakiś czas otrząsnąć się z codzienności. Znaleźć chwilę dla siebie. Znaleźć chwilę żeby usłyszeć siebie. Znaleźć chwilę aby usłyszeć Boga. On mówi w ciszy. Nie tylko ciszy zewnętrznej ale ciszy wewnętrznej. Jednak ta cisza nie może być obojętnością. Powinna być przeżywana świadomie jeśli ma przynieść owoc.

Dzisiaj po raz kolejny zatrzymujemy się nad ludzkimi cechami Jezusa. Wiemy już, że Jezus był romantykiem. Wiemy także, że budował wiele rzeczy na wielu płaszczyznach. W dzisiejszym rozważaniu spotkamy się z Jezusem, który lubił.. chodzić po górach.

Musisz znowu ruszyć swoją wyobraźnią. Wyobraź sobie, że słyszysz, że dziś masz opuścić swój dom, swoje miasto, ludzi, których kochasz. Mówi Ci to sam

Przed Wami kolejny odcinek video komentarza do dzisiejszej Ewangelii w ramach internetowych rekolekcji Postman. :) Zapraszamy do obejrzenia!

A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Niezliczona ilość wymówek rano, nieprzebrana ilość powodów w ciągu całego dnia aż

Jezus jako budowniczy. Pierwsze skojarzenie? Bob budowniczy – zawsze da radę! Nie inaczej jest w tym przypadku. :)

Z czym nam się kojarzy słowo romantyk? Kobietom zapewne z gatunkiem wymierającym. Mężczyznom może się kojarzyć z kimś płaczliwym chodzącym z głową w chmurach. Dlaczego więc takim określeniem nazwaliśmy Jezusa? Przede wszystkim dlatego, żeby tę cechę „odczarować”.

Zapraszamy do obejrzenia pierwszego wideo komentarza w cyklu internetowych rekolekcji Postman. :) Zapraszamy do uczestniczenia w rekolekcjach na Facebooku na profilu Żyj, módl się,

(Mt 6,1-6.16-18) Jak to dobrze, że Liturgia Słowa jest powtarzalna! Dzięki temu możemy odkrywać go raz głębiej jej różnorodne znaczenia. W niektóre wyjątkowe dni Słowo powtarza

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak

Mt 5, 38-48 "Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto

(Mk 8, 22nn) Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i

Po swej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami

Przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch.   [Mk 6, 7a] Od razu przypomina mi się obraz z moich wyjazdów na Woodstock, gdzie

(Mk 6,1-6) Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało

(Mk 5,21-43) Jakże Ewangelia wspaniale się uzupełnia. Niedawno pisałem o nastawieniu. O tym, że jedyną barierą dla uzdrawiającej mocy Jezusa jest tylko moje otwarcie. I

Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto się dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie

(Łk 2,22-40) Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim:

(Mk 4,21-25) Nie mogę uciec od myśli, jakie pozostawiło we mnie czwartkowe Słowo. Mówił im dalej: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod

„Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;” Ostatnio razem z moją wspólnotą uczestniczyłem w Liturgii Pokutnej. Podczas

Poszedł więc król Dawid i usiadłszy przed Panem mówił Ciekawa rzecz. Przychodzi Dawid przed Pana, siada i mówi. Kojarzycie może skądś taki obrazek? Mi się

 (Mk 16,15-18) Bardzo dotknęło mnie Słowo z sobotniej liturgii, kiedy obchodziliśmy święto Nawrócenia św. Pawła. Po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Jedenastu i powiedział do nich:

Pierwsza rzecz, która rzuciła mi się mocno w oczy w dzisiejszej liturgii słowa: Wszystkie pokolenia izraelskie zeszły się u Dawida w Hebronie i oświadczyły mu:

1 Kor 1, 10-13. 17 W ilu to już podniosłych rozmowach uczestniczyłem, ile zdań podzielonych, ile własnych racji wysłuchałem i przedstawiłem. A św. Paweł od 2

Mk 3,13-19 W dzisiejszej Ewangelii Jezus, ustanawiając pierwszą wspólnotę w osobach dwunastu apostołów, wskazuje na naturę swojej relacji z człowiekiem - relacji Stwórcy i stworzenia.

Mk 3,7-12 Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Jezusa, który niemalże usiłuje stronić od tłumów. Próbuje oddalić się wraz ze swoimi uczniami w stronę jeziora. Gdy ludzie

J 1, 29-34 W niedzielnej Ewangelii pojawia się postać niezwykła. Jan Chrzciciel, który jako pustelnik postanowił przygotować drogę do publicznej działalności Jezusa poprzez nawoływanie do

Mk 1, 40-45 Jezus mówi dzisiaj do paralityka: "Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę". Jezus pokazuje dzisiaj